Homilia-VI niedziela wielkanocna

95-083 Lutomiersk
ul.Kościuszki 5

Homilia-VI niedziela wielkanocna

„Nie zostawię was sierotami” - mówi do swoich Uczniów i do każdego z nas Jezus Chrystus. „Ja będę zawsze z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”. Przedziwne, pełne tajemnicy słowa Pana. Czy Zbawiciel mógłby wypowiedzieć słowa, które odbiegały by od prawdy?  Jest to niemożliwe. Skoro tak powiedział, to rzeczywiście tak jest. W minioną niedzielę mówił o sobie, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. Bóg nie może nas zwodzić, okłamywać czy nie dotrzymywać danej nam obietnicy. Tylko On jest Najwyższą Prawdą i źródłem wszelkiej Prawdy. Dzisiejszy człowiek już nie zastanawia się nad oczywistą prawdą, że to Bóg stworzył nieogarniony, pełen harmonii i celowości Wszechświat. Uważa że tak po prostu to wszystko musi tak być. Wszystko mi się należy. To ja jestem panem tego świata.  Egoizm, pycha, brak samokrytycyzmu. A jednak - bądź pewien - Bóg jest. I tylko On ma wpływ na dzisiejszą rzeczywistość i na każdego człowieka, na ciebie również. Przykro jest, że tak wielu w to wszystko już nie wierzy. Wszechmocny Bóg z tobą i ze mną sobie zawsze poradzi. Jemu nic do szczęścia od ciebie i ode mnie nie jest potrzebne. On ma wszystko.

Cały Wszechświat jest przecież Jego własnością. To my wszystko potrzebujemy od Boga. Bądźmy tego świadomi. Zobacz. Mimo naszych niewierności, grzechów, obojętności, Bóg nas kocha niepodzielną miłością, ciebie i mnie. On nie pała do nas nienawiścią, zawziętością, wrogością, zemstą tak jak my do siebie nawzajem. Mimo naszych grzechów, niewierności On nas zawsze najlepiej rozumie i bardzo kocha. Taki jest Bóg. Prosi nas zawsze, byśmy sobie nawzajem przebaczali, byli dla siebie dobrzy i życzliwi.  Nie można ziemskiego życia przeżyć w prawdziwym szczęściu bez szeroko otwartych oczu i serca na drugiego człowieka, zwłaszcza tego, który cierpi, który potrzebuje twojej i mojej pomocy i miłości. Życie każdego człowieka jest jedno i niepowtarzalne. Nie jesteśmy tutaj na tej ziemi mieszkańcami na zawsze. Każdy z nas wcześniej czy później odejdzie z tego świata, by wyruszyć w daleką, bezpowrotną już podroż na inny świat, który będzie miał dla nas początek a nigdy nie będzie miał już końca. To wieczność. Trudno ludzkim rozumem to zrozumieć.  Ale tak jest. Mamy w istnienie Wieczności wierzyć. To nie my ją wymyśliliśmy. To Wszechmocny Bóg w swoich planach tak postanowił. On pragnie tam w Wieczności zawsze z nami przebywać. My tego już nie jesteśmy w stanie  zmienić. Uwierz, że tylko Bóg jest Panem naszego życia i naszej przyszłości. Zaufać Bogu. Mądry, roztropny człowiek - chrześcijanin, zawsze wierzy i ufa swojemu Bogu. On ma w sercu i pamięci słowa z Psalmu: „Kto Bogu wierzy i ufa, ten nigdy nie będzie zawiedziony i wstydu nigdy nie dozna”. Zaufać, zawierzyć Stwórcy. To nasze zadanie i chrześcijańskie powołanie. Bez Boga sami, nawet z najbliższymi i najwierniejszymi przyjaciółmi sobie nie poradzimy. Zobacz, jesteśmy tacy jacy jesteśmy. Jezus Chrystus jednak nie zważając na naszą obojętność i grzech mówi dzisiaj tobie i mnie: „Nie zostawię was sierotami. Ja będę z wami przez wszystkie dni z wami aż do skończenia świata”. Czy wierzysz, że Pan Jezus jest zawsze z nami, z tobą i ze mną. Bądź świadomy, że ta Jego obecność w najwyższym stopniu urzeczywistnia się, uobecnia właśnie w Eucharystii. Kiedy zapraszasz Go w Komunii świętej, wierz mocno, że to On pod postacią tego białego, konsekrowanego opłatka - chleba jest prawdziwie obecny. To Ten sam, Który narodził się w Betlejem, nauczał w Palestynie, założył swój Kościół, umierał na  Krzyżu na Kalwarii, Zmartwychwstał. Pozostał naprawdę z nami w Eucharystii pod postacią konsekrowanego Chleba i Wina. Czy naprawdę wierzysz w tę największą Prawdę?  Jak rozumieć słowa: „Nie zostawię was sierotami” z dzisiejszej Ewangelii? Sierota (w języku greckim znaczy - horfanos) - to ktoś opuszczony, zaniedbany, pozbawiony czegoś lub kogoś, ubogi, doznający braków. Osierocenie, pustka, samotność - to zapewne najtrafniejsze określenie egzystencjalnej pustki człowieka współczesnego. Większość ludzi w cywilizacji zachodniej żyje w strachu, nieufności, w samotności. Im wyraźniejsze staje się ich oblicze ateizmu - odrzucenia Boga, tym częstsze stają się rozwody i porzucenia własnych dzieci. Im bardziej opustoszałe są świątynie chrześcijańskie, tym bardziej pusto się robi w sercach i w domach dzisiejszych Europejczyków. Brakuje czułości i wierności między ludźmi. W Europie pojawia się coraz więcej domów dziecka wypełnionych po brzegi sierotami, ponieważ Bóg został przez nas odsunięty jako niepotrzebny, na margines życia. Europa choruje na chrystoalergię czyli wstręt do Jezusa Chrystusa.  Jest niby czymś poprawnym w oczach wielu europejskich parlamentarzystów być homoseksualistą, aborcjonistą.  Koniecznie trzeba być obrońcą wyrzuconych psów i użalać się nad zwierzętami futerkowymi. Zamiast słuchać Boga. Pomagać ludziom. Słuchają dyktatorów mody, liberałów i masonów. Rolę inkwizytora w dzisiejszych czasach przejął Parlament Europejski w Strasburgu i Unia Europejska w Brukseli. Krytykują polski Rząd, Parlament i Prezydenta, że na chrześcijańskich wartościach pragną dalej budować naszą Ojczyznę i dzisiejszy świat. Bądźmy realistami. Ludźmi mądrymi i roztropnymi.   Szanujmy naszą, chrześcijańską, sprawdzoną tradycję i historię. Ona przecież jest nauczycielką życia i przyszłości.
Chrystus nie zostawi sierotami tych, którzy nie odrzucą Jego przykazań, nawet jeśli będą one ośmieszane przez dzisiejszy świat, będą niemodne i zakazane. Pamiętajmy, że granice moralności stworzył Bóg. Jeśli je znosimy, skazujemy się na moralne tsunami. Granicą są przykazania - Dekalog. Kiedy zniesione zostaną granice moralne, nic nie zatrzyma granic znoszenia praw natury, które ustanowił Bóg. Boga człowiek nie może poprawiać. Nie może zmieniać praw natury przez Niego ustanowionych. Jezus mówi więc dzisiaj do ciebie i do mnie: „Strzeż Dekalogu, strzeż granic moralności, szanuj i kochaj prawa natury” - a będziesz wolnym, szczęśliwym, spełnionym człowiekiem. Bądź prawdziwym, uczciwym, dobrym człowiekiem - a Bóg będzie zawsze z tobą i będzie ci błogosławił. Życia ziemskiego nie stracisz. Będziesz kiedyś, po tamtej drugiej stronie życia, radował się przebywaniem na wiecznie umajonych Bożych łąkach.

.